niedziela, 21 kwietnia 2013

Bo liczą się drobiazgi...

Witam.
  W końcu znalazłam jakieś  sensowne zastosowanie dla zrobionego wcześniej wieszaka. Czyli mój nowy organizer na biżuterię - tak ważną dla każdej kobiety.  Rozwiązania proste są najlepsze, wystarczyło wkręcić kilka haczyków i gotowe :)
wieszak, organizer na biżuterię decoupage

wieszak, organizer na biżuterię decoupage

A tak z innej beczki chciałabym polecić książkę wartą uwagi moim zdaniem. Muszę przyznać, że chwilowo mam zastój w robieniu handmade, bo moja książka "Game of The Thrones - Clash of kings"(cz.2) przypomniała mi o sobie, że leży niedokończona i się kurzy. Wróciła do łask. Z rozdziału na rozdział robi się coraz ciekawsza i poświęcam wolny czas na pochłanianie jej.

Gra o tron, game of the throne,

Moim zdaniem jest to książka dość mocno zboczona pod każdym kątem. Mam na myśli świat w niej stworzony, nie tylko sex.  Zawiera w sobie wszelkie rodzaje intryg i najskrytsze mroczne wyobrażenie tego jak brutalny może być świat. Aktualnie wszyscy zachwycają się "50-cioma Twarzami Grey'a", bo wiadomo sex się sprzedaje. Ale w tej książce też go nie brakuje zarówno w wersji romantycznej, jak i brutalnej, zwierzęcej żądzy. Akcja osadzona jest w świecie fantasy pełnym rycerzy i dam, ale także dziwek i hmmm... takiej średniowiecznej brutalności w obejściu. Nie brakuje też stworów nie z tego świata i smoków. Wszystko to składa się na dzieło jakim jest ta książka . i muszę przyznać, iż fajnie się to czyta. Polecam po 100-kroć bardziej wersję książkową bo w serialu nie jest zawarta nawet 1/3 tego co w książce. Widzowie wiele tracą :( 

Daenerys, game of the thrones, gra o tron
A ta pani jest moją faworytką - smocza mama Daenerys. 


Przypominam o możliwości dzielenia się blogiem, polubienia go, subskrypcji i oceniania!!! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz