sobota, 23 lutego 2013

Puszka na słodkości Decoupage

  Kolejnyn moim 'dzieckiem', które zrodziło się w mojej głowie, a nie długo po tym w mojej 'pracowni' jest puszka na słodkości decoupage. Druga moja prace tego typu. Zaczeło się od oklejenia taśmą i pomalowania na biało farba olejną Dulux. Potem zapomocą kleju do drewna (sprawdził się) naniosłam wycięte z serwetki elementy. Poszły w ruch także farby akrylowe. Zamazalam róznicę pomiedzy bialym tłem a serwetka za pomocą gąbki do naczyń :) Starałam się też 'popaćkac' ta gąbka na około tak  by puszka wyglądała na stara i obdrapana. Na koniec lakier.
  I w tym momencie pojawiło się zdziwienie na mojej twarzy. Ileż to postów przeczytałam odnośnie nieudanych spekań robionych zapomocą vikolu... Zauważyłam, że w miejscach gdzie biały klej wystawał poza serwetkę (mam na mysli miejsca, gdzie klej zostal pokryty farbą akrylową bezpośrednio) pojawiły się spekania, czy też bomble z powietrzem jakby, po nałożeniu lakieru. Przed nie było żadnego efektu. Jest to ciekawa uwaga, na którą warto zwróić uwagę w przyszłości. Pozdrawiam !

Zdjęcia :
decoupage handmade

decoupage handmade

decoupage handmade


decoupage handmade

decoupage handmade

decoupage handmade

Odmienony Śmietnik

Witam.
   Decoupage to świetny sposób,by nadać nowe życie, starym przedmiotom. W moim przypadku był to śmietnik z toalety, w kolorze morskim, który strasznie się gryzł z kolorem ścian w beżowej łazience. Dlatego też postanowiłam go ulepszyć. Muszę w tym momencie dodać, że to moj pierwszy decoupage. Nie miałam wczesniej żadnej praktyki, jedynei odrobine wiedzy zdobytej po krótce w interncie. 
  Tak więc okeliłam przedmiot taśmą i pomalowałam go na biało farbą do drewna i metalu Dulux. Na drugi dzień, gdy jzu wszystko wyschlo, wzielam klej biały do drewna i posmarowałam nim całą, pomalowaną powierzchnię. Dlatego, że chcialam przykleic jedna wielka serwetkę... w odrużnieniu od wiekszosci przedmiotów zdobionych tą metodą. Oddzielilam warstwę serwetki z nadrukiem i zabrałam się do niezdarnych prób przyklejenia jej prosto i bez zagnieceń. Nie wyszlo to idealnie, ale zagniecenia sie spłaszczaja pod wpływem drugiej warstwy kleju, która nałożyłam na górę. Zostawiłam do wyschniecia. Po czym po kilku dniach, jak tylko przyszedł lakier w sprayu, to polakierowałam śmietniczek.
   Jestem zadowolona z efektu jak na pierwszy raz. Jednak trzeba strasznie uważać. Gdy serwetka zaczyna nasiakać klejem, bardzo łatwo jest ją rozerwać. Bądz jeżeli przejedziemy pędzlem zbyt mocno, albo zbyt często może ona również ulec rozerwaniu. Kolejnym minusem mojej pierwszejtego typu pracy jest także niedokłade wykonczenie. W środku serwetka nie jest idealnei docięta, co mi akurat nie przeszkadza, bo gdy włożę plastikowe, wyciągane wiadro śmietnika to nic nie widać. 

A oto efekt :

decoupage handmade

decoupage handmade

Przy okazji ozdobiłam, tym samym motywem, świeczki do łazienki :)

decoupage handmade

decoupage handmade